Nasze wyprawy prowadzą nas często do urokliwych zakątków Dolnego Śląska, a jednym z ciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy, jest Pogórze Kaczawskie. O Parku Krajobrazowym Chełmy pisaliśmy już przy okazji wycieczki do wąwozu Myślibórz, jednej z najbardziej znanych atrakcji w okolicach Jawora. Dziś postanowiliśmy sprawdzić inny fragment – szlaki czerwony i zielony w rejonie Rezerwatu Przyrody Nad Grobla oraz wejście na Radogost.

Droga na Radogost jest szeroka i ubita.
Wędrówkę rozpoczęliśmy od zaparkowania na leśnym parkingu tuż za miejscowością Paszowice. Po kilku minutach marszu asfaltem dotarliśmy do szlaku czerwonego. Tutaj mieliśmy do wyboru: w prawo na Bazaltową Górę lub w lewo do Groty Pustelnika. Wybraliśmy grotę, ale przed nami stała nieoczekiwana przeszkoda – niewielki, ale dość głęboki potok. Zabawiliśmy się w „szukaj najlepszego przejścia po konarach”, ale niestety, ja przegrałam i skończyło się na mokrych butach! Na szczęście niedziela była ciepła i słoneczna. Niemniej jednak, uczcie się na moich błędach – warto zabrać zapasowe skarpety.
Wniosek nasuwa się sam – trasa jest odpowiednia dla rodzin z dziećmi w nosidłach, a także może być świetną atrakcją dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Przeprawa przez rzeczkę to prawdziwa frajda, ale niestety nie jest dostosowana do wózków. Na szczęście, dla osób, które nie chcą przechodzić przez potok i odwiedzać Groty Pustelnika, w pobliskich Kłonicach znajduje się oznakowany parking, tuż przy czerwonym szlaku. Rodzinom z wózkami polecamy właśnie ten parking oraz trasę, która prowadzi od razu na szeroki, utwardzony trakt. Może zdarzyć się, że na drodze pojawią się koleiny od ciężkiego sprzętu zwożącego drewno z lasu, ale generalnie trasa jest w porządku.
Grota Pustelnika
Grota Pustelnika to dwie szczeliny o długości 5 i 2 metrów, w większości zasypane liśćmi. Nie spodziewajcie się zatem wielkich wrażeń. Podobno nie jest to naturalna szczelina, ale wynik poszukiwań złóż metali. Przed wojną miał tu mieszkać pustelnik. Największą atrakcją tego miejsca, szczególnie wczesną wiosną, są piękne, niebieskie przylaszczki, które pokrywają okolicę.
Radogost – wejście na stożek powulkaniczny
Aby dostać się na Radogost, należy odbić ze szlaku czerwonego i przejść ścieżką przyrodniczą oznakowaną biało-zielonym kwadratem. Droga, którą idziemy, to szeroki, ubity leśny dukt. Oczywiście po solidnym deszczu może pojawić się błoto. Wczesną wiosną okolica nadal jest dość szara, ponieważ dominuje tu drzewostan liściasty. To ma swoje plusy – geofity, takie jak przylaszczki czy zawilce gajowe, kwitną intensywnie, by zdążyć przed pojawieniem się liści.
Podejście na szczyt nie jest trudne. Radogost wznosi się na wysokość 398 m n.p.m., więc podejście jest dość łagodne. Radogost wyróżnia się w okolicy, ponieważ jest stożkiem powulkanicznym o charakterystycznym kształcie. Wejście północne, prowadzące od Groty Pustelnika, jest dość strome, podczas gdy wejście południowe jest łagodniejsze. Dlatego, jeśli startujecie z parkingu w Kłonicach, polecamy wejście południowe.
Na szczycie znajduje się niewielka, 22-metrowa wieża z XIX wieku. Choć pomalowana graffiti, jest w dobrym stanie i dostępna przez całą dobę. Z jej szczytu roztacza się widok na Sudety, sięgający ponad czubkami drzew. Jeśli nazwa „Radogost” kojarzy się Wam z poganami, to nic dziwnego – Radogost był bogiem Słowian Połabskich, związanym z kultem natury, ognia i gościnności. W mitologii słowiańskiej pełnił rolę bóstwa, które opiekowało się ogniskami domowymi i zapewniało dobrobyt. Często przedstawiano go jako bóstwo o związku z ogniem, a także jako symbol gościnności i ochrony dla podróżnych.

Grobla i jej pierwszy właściciel
Po zejściu z Radogostu szlakiem ścieżki przyrodniczej (biało-zielony kwadrat) idziemy szeroką, leśną drogą między wzniesieniami. Wokół rozkwita wiosna – mnóstwo kwiatów, śpiew ptaków, a także grupa saren, które przebiegły przez mało uczęszczaną drogę. Po około 30 minutach droga dochodzi do wsi Grobla.
Grobla okazała się urokliwą, małą wioską z ciekawą historią. Znaleźliśmy tu pięknie odrestaurowany pałac, w którym można zorganizować wesele lub inne uroczystości. Pałac, który przeszedł gruntowny remont, odzyskał swój XVIII-wieczny barokowy wygląd. Ciekawym punktem jest także sąsiedni kościół pod wezwaniem św. Anny. Pierwszym właścicielem Grobli był Schindla, którego tablica nagrobna z 1473 roku znajduje się we wnętrzu kościoła. Kościół zachował gotycką bryłę, a podczas spaceru po cmentarzu odkryliśmy ciekawe, choć niestety popękane, płyty nagrobne dawnych mieszkańców. W murze przed kościołem wmurowany jest także krzyż pokutny, z wyrytym nożem. Legenda głosi, że zabity przez zazdrosnego kochanka narzeczona. Być może jest to lokalna opowieść, ponieważ nie wiadomo, jaki był cel ufundowania tego krzyża.



Rezerwat Grobla i jak zgubiliśmy się w lesie
Z Grobli wyruszyliśmy zielonym szlakiem, który, jak się okazało, powinniśmy byli kontynuować. Odradzamy skręcanie w ścieżkę przyrodniczą (biało-zielony kwadrat), ponieważ jest słabo oznakowana. Prawdopodobnie zrywka drewna zniszczyła drzewa, na których był szlak, a część drogi jest rozjechana lub zarzucona powalonymi drzewami. W pewnym momencie zgubiliśmy szlak, więc musieliśmy sięgnąć po mapę papierową, kompas i ruszyć na przełaj przez las. Na szczęście w tej porze roku, kiedy nie ma jeszcze wysokich chaszczy, to bardzo przyjemne doświadczenie. Latem jednak nie podjęłabym się tego wyzwania i wróciłabym do Grobli. Dzięki naszej wędrówce na przełaj, wybierając drogi służące do zwozu drewna (kierując się myślą „tam musi gdzieś być cywilizacja”), skróciliśmy sobie drogę i wróciliśmy do Radogostu od północnej strony.
Na Mapie Turystycznej zaznaczone są tylko szlaki turystyczne, niestety nie znajdziecie tam ścieżek przyrodniczych, które są lokalnie oznaczone biało-zielonym kwadratem. Dlatego warto korzystać z mapy tylko do pewnego stopnia.